<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Recenzje &#8211; Blog Korasa&#8230;</title>
	<atom:link href="http://koras.indywidualni.org/category/recenzje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://koras.indywidualni.org</link>
	<description>Zakręcony blog WordPress należący do Korasa...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Feb 2024 16:27:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.4</generator>
	<item>
		<title>iPod Classic 120GB &#8211; recenzja klasycznego odtwarzacza przenośnego</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/ipod-classic-120gb-recenzja/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/ipod-classic-120gb-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 17:42:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przeżycia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/?p=1054</guid>

					<description><![CDATA[Dwa lata temu nabyłem pewien kieszonkowy odtwarzacz plików mp3 firmy Samsung. Wówczas to, na blogu pojawiła się recenzja tegoż właśnie. Dociekliwym powiedzieć mogę, iż grajek choć był już dwa razy serwisowany, wciąż działa, a aktualnie korzysta z niego mój ojciec. Po około 730 dniach publikuję recenzję mojego nowego odtwarzacza, tym samym przerywając długi okres 'przestoju [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.flickr.com/search/?q=ipod+classic+120GB"><img decoding="async" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2009/05/ipod-classic-120gb.png" style="float: right; width: 201px;" alt=" " /></a>Dwa lata temu nabyłem pewien kieszonkowy odtwarzacz plików mp3 firmy Samsung. Wówczas to, na blogu pojawiła się <strong>recenzja</strong> tegoż właśnie. Dociekliwym powiedzieć mogę, iż grajek choć był już dwa razy serwisowany, wciąż działa, a aktualnie korzysta z niego mój ojciec. Po około 730 dniach publikuję recenzję mojego nowego odtwarzacza, tym samym przerywając długi okres 'przestoju publikacyjnego&#8217;. Wybór padł na multimedialne urządzenie firmy Apple, klasycznie minimalistyczne i powszechnie poważane. Nowy, czarny <strong>iPod Classic 120GB</strong>, siódmej generacji, zagościł w mojej codzienności już na stałe. <span id="more-1054"></span></p>
<p>Cóż podkusiło mnie do zakupu iPoda? Nie od dzisiaj wiadomo, iż produkty z jabłkiem często uznawane są za zwykły, prestiżowy gadżet dla arystokratycznej gawiedzi. Decyzja o kupnie była jednak mocno przemyślana. Dlaczego więc iPod? Nie ma świecie żadnego innego, znanego odtwarzacza wyposażonego w twardy dysk dochodzący do pojemności przewyższającej 100GB. Co więcej to właśnie dzięki grajkom firmy Apple zjawisko zwane podcastingiem zaistniało w obecnej rzeczywistości. Jako, iż sam jestem podcasterem, z pewnym już stażem nie mogę tego nie zauważać. Również prostota użytkowania i solidna budowa urządzenia kusi potencjalnego użytkownika.<br />
&nbsp;</p>
<p><strong>1. Wygląd</strong></p>
<p>Odtwarzacz króluje na rynku już od kliku lat i zawsze uznawany był za jeden z najładniejszych przenośnych playerów. Jest po prostu ładny, estetycznie zbudowany, cieszy oko swojego właściciela, choć jest nieco ciężki. Wyświetlacz jest jasny i przejrzysty, co przydaje się szczególnie przy korzystaniu z iPod&#8217;a w intensywnym świetle słonecznym. Również filmy ogląda się bardzo przyjemnie, choć musimy zadbać najpierw o ich konwersję do formatu Apple.&nbsp;  <strong>4+ / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>2. Obsługa</strong></p>
<p>iPod posiada wszystkie funkcje niezbędne do codziennej, komfortowej rozrywki. Wszystko intuicyjnie pogrupowane, tak by użytkownik nie musiał zastanawiać się jak go obsłużyć. Uruchamiasz po raz pierwszy, decydujesz się co chciałbyś zrobić, a następnie polegasz na swojej intuicji. Wszytko da się zrobić zaledwie kilkoma kliknięciami, obsługa jest naprawdę przyjemna. Odtwarzacz potrafi sam dopasować muzykę do twoich upodobań, korzystając z inteligentnych list odtwarzania <strong>Genius</strong>. Czasem można zapomnieć, że jest jedynie kawałkiem bezuczuciowego metalu. Obsługa, nawigacja, funkcjonalność:&nbsp;  <strong>5 / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>3. Synchronizacja</strong></p>
<p>iTunes to program pozwalający na połączenie iPod&#8217;a z komputerem <em>(Mac / PC)</em>. Opinie są podzielone. Wielu użytkowników nie lubi tego programu, skarżąc się, iż nie ma żadnej oficjalnej alternatywy na 'nakarmienie&#8217; urządzenia muzyką, zdjęciami, filmami i podcastami. Osobiście korzystałem z iTunes na długo przed kupnem iPod&#8217;a, gdyż jest to świetne narzędzie automatyzujące w pełni subskrybcję ulubionych podcastów. Zarządzanie muzyką jest bardzo intuicyjne i wygodne. Jedynym minusem jest swoista 'ociężałość&#8217; iTunes&#8217;a, choć wynika to zapewne z faktu, iż mój komputer jest już dość starej daty. Po podłączeniu iPod&#8217;a do komputera klikamy przycisk 'Synchronizuj&#8217; i po kilku chwilach jest on wypełniony multimediami z naszej maszyny. Transfer jest bardzo szybki z uwagi na to, iż produkt Apple&#8217;a wyposażony jest w dysk twardy.&nbsp;  <strong>4+ / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>4. Włączanie / wyłączanie</strong></p>
<p>Podpunkt na pozór oczywisty, choć warto o nim wspomnieć. iPod&#8217;a Classic włączamy inaczej niż jego braci. Naciskamy dowolny przycisk lub zwalniamy blokadę 'hold&#8217;, bądź po prostu wsuwamy słuchawki do gniazda słuchawkowego. Urządzenie natychmiast włącza się, jakby wcale nie było wyłączone. Dzieje się tak dlatego, iż iPod wyłącza się tak naprawdę dopiero po 12 godzinach nieużywania. Gdy przyciskamy przycisk 'play&#8217;, aby wyłączyć playera, przechodzi on tylko w tryb uśpienia, dzięki czemu później nie musimy wcale oczekiwać na jego włączenie. Pobór mocy jest znikomy, a bateria nadzwyczaj pojemna, więc stan uśpienia nie rozładuje naszego akumulatora.&nbsp;  <strong>5 / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>5. Ładowanie / akumulator</strong></p>
<p>Wg producenta raz naładowana bateria iPoda Classic (wbudowany polimerowy akumulator) pozwala nam na ciągłe słuchanie muzyki przez około 36 godzin, tudzież seans wideo, dochodzący do godzin sześciu. Częsta zabawa playerem (ciągłe przełączanie ustawień, nadmierne grzebanie w zawartości pamięci), skutkuje podświetleniem nadzwyczaj czytelnego wyświetlacza OLED, co zmniejsza znacząco czas pracy. Ładowanie przebiega po podłączeniu iPod&#8217;a do komputera tudzież do ładowarki USB. Musimy jedynie pamiętać o naszym kablu dołączonym do iPod&#8217;a, gdyż wtyczka jest dość niestandardowa. Czas pełnego naładowania &#8211; około 4 godziny.  Ocena:&nbsp;  <strong>5 / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>6. Jakość dźwięku</strong></p>
<p>iPod obsługuje bezstratny format Apple Lossless, co teoretycznie gwarantuje nam muzykę w jakości, będącej wiernym odwzorowaniem źródła. W praktyce iPod gra bardzo, bardzo dobrze, ale tylko jeśli odtwarza właśnie dany plik o kompresji bezstratnej. Dźwięk nie jest na pewno rewelacyjny, po prostu jest bardzo dobry, godny uwagi. Wynika z tego, że iPod nie był i zapewne nie będzie urządzeniem audiofilskim (a szkoda). Nieco gorzej jest z plikami mp3. Podczas gdy dobrej jakości karta dźwiękowa z komputera nadrabia braki wynikające z kompresji do formatu stratnego, iPod dąży do swoistej wierności, dzięki czemu pliki muzyczne najpopularniejszego formatu audio nie brzmią rewelacyjnie. Podobnie, choć nieco lepiej jest z obsługą stratnego formatu AAC. Minusem jest brak możliwości ręcznego skonfigurowania equalizera, gdyż wbudowane 'presety&#8217; w większości brzmią kiepsko i przesterowują oryginalny dźwięk. Na szczęście użycie equalizera zwykle nie jest konieczne. Na domiar wszystkiego oryginalne słuchawki, załączane do kompletu są zwyczajnym chińskim gównem. Nic dodać nic ująć. Żal dupę ściska :)</p>
<p>Gdy staniemy się posiadaczami lepszych słuchawek sytuacja się poprawia. Dźwięk jest całkiem niezły, dokładnie jak opisałem to akapit wyżej. Recepta na iPod&#8217;a Classic? Muzyka w formacie bezstratnym + słuchawki Sennheiser&#8217;a. W domu można skorzystać z wyjścia line-out podłączając naszego iPod&#8217;a do dowolnego sprzętu grającego. Wtedy można osiągnąć maksimum jego możliwości dźwiękowych oraz większą dynamikę niż serwuje nam software urządzenia.</p>
<p>Generalna jakość dźwięku <em>(słuchawki fabryczne)</em> : <strong>2 / 5</strong><br />
Jakość dźwięku, format lossless  <em>(słuchawki dobrej firmy)</em>:  <strong>4+ / 5</strong><br />
Jakość dźwięku, format mp3/aac  <em>(słuchawki dobrej firmy)</em>:  <strong>3+ / 5</strong><br />
Generalna jakość dźwięku  <em>(słuchawki dobrej firmy)</em>:   <strong>4 / 5</strong><br />
&nbsp;</p>
<p><strong>7. Smaczki iPod&#8217;a</strong></p>
<p>Od kiedy używam tego odtwarzacza czuję się bardzo zadowolony. Mam dostęp do całej swojej płytoteki domowej, wszystkie pliki multimedialne są w mojej kieszeni. Po podłączeniu do dowolnego komputera iPod zostaje wykryty jako dodatkowy twardy dysk na USB 2.0. Jak już mówiłem transfer plików jak to w dyskach bywa jest bardzo szybki. Nie odczuwam różnicy kopiując plik z partycji na partycję, a następnie na dysk iPoda. Odtwarzacz posiada oczywiście kilka innych funkcji. Na przykład jeśli wyjmę słuchawki z gniazda następuje automatyczne zatrzymanie odtwarzania. Możemy uaktywnić funkcję automatycznego wyłączania po danym czasie, znajdziemy tu również kalendarz, gry umilające czas (np. quiz muzyczny z utworami z pamięci iPod&#8217;a). Jednocześnie nie ma żadnej opcji, która byłaby kompletnie niepotrzebna.</p>
<p>Jest też coś co mnie irytuje, a zapewne wielu uzna to za plus. Po ściszeniu odtwarzacza do minimum muzyka wciąż wydobywa się ze słuchawek. Bardzo cicho, ale jednak. Irytujące jest to głównie wieczorem, gdy człowiek pragnie posłuchać dajmy na to 'kołysanki&#8217; tudzież piosenki, a ta jest dość głośno nagrana. Na szczęście większość podcastów jest nieco cichsza od muzyki, gdzie dynamika zazwyczaj nie jest zbyt duża, a wszystko oscyluje wokół maksymalnego poziomu głośności możliwego w zapisie.</p>
<p>Warto na koniec wspomnieć o aktualizacji oprogramowania iPod&#8217;a. Gdy takie się pojawia program iTunes natychmiast nas o tym informuje. Wystarczy wtedy nacisnąć jeden przycisk a nasz iPod Classic zostanie szybko zaktualizowany do najnowszej wersji. Za podpunkt smaczki oceniam odtwarzacz na <strong>4 / 5</strong>.</p>
<blockquote><p><strong>Całkowita ocena:&nbsp; 4+ / 5</strong></p></blockquote>
<p>&nbsp;<br />
Myślę, że to chyba wszystko co chciałem Wam przekazać. Podsumowując, jest to odtwarzacz bardzo wysokiej klasy, z pewnością warty swojej ceny. Pojemny, intuicyjnie zaprojektowany, ładny. Jakość muzyki jest po prostu dobra, choć nie zachwyca, ale z drugiej strony mamy przecież do czynienia z przenośnym, kieszonkowym odtwarzaczem, a nie stacjonarnym sprzętem audiofilskim. Tak czy inaczej aktualnie nie zamieniłbym go na żaden inny odtwarzacz, ani inny model iPod&#8217;a. Klasyka i estetyka przede wszystkim.<br />
&nbsp;</p>
<p><em>P. S. &nbsp;Autor bloga prowadzi również niezależną, internetową audycję &#8211; <a href="http://podcast.indywidualni.org/">podcast Indywidualny</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/ipod-classic-120gb-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kompletny Brak Profesjonalizmu &#8211; Martin Lechowicz</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/kompletny-brak-profesjonalizmu-martin-lechowicz/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/kompletny-brak-profesjonalizmu-martin-lechowicz/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2008 15:03:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Rekreacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/?p=1034</guid>

					<description><![CDATA[Wczoraj dostałem najnowszą, a zarazem pierwszą płytę znanego polskiego barda, Martina Lechowicza. Pierwszy nakład (200 płyt) prawie się wyczerpał, ostatnie 10 sztuk do nabycia na stronie autora. Od razu widać jak dobrą opinią cieszy się nasz Martin, bo płyty jednym słowem rozeszły się jak świeże bułki w spożywczaku, w przeciągu jednego zaledwie tygodnia. Dzisiejszy wpis [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float: right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/12/1_mala.jpg" alt="" />Wczoraj dostałem najnowszą, a zarazem <strong>pierwszą płytę</strong> znanego polskiego barda, <a href="http://www.martinlechowicz.com/">Martina Lechowicza</a>. Pierwszy nakład <em>(200 płyt)</em> prawie się wyczerpał, ostatnie 10 sztuk do nabycia na <a href="http://www.martinlechowicz.com/?p=kup_plyte">stronie autora</a>. Od razu widać jak dobrą opinią cieszy się nasz <strong>Martin</strong>, bo płyty jednym słowem rozeszły się jak świeże bułki w spożywczaku, w przeciągu jednego zaledwie tygodnia. Dzisiejszy wpis miał być podcastem, wersja audio właśnie powstawała, gdy dzwonek do drzwi wytrącił mnie z rytmu, donośnie nagrywając się na mikrofony ustawione na trochę za dużą czułość. W związku z całym zajściem zapraszam na recenzję tekstową, jak to za dawnych czasów bloga. Płyta jest rewelacyjna!  <span id="more-1034"></span></p>
<p>Paczka przyszła wczoraj, po rozpakowaniu w oczy rzuca się oprawa graficzna stworzona przez znanego grafika, podcastera, <a href="http://nietylkodlaorlow.com/">Filipa Dawidzińskiego</a> z Dublina. W środku znajduje się również unikalna karta z numerem dostępu do społeczności nieprofesjonalistów i fanów autora, strona rusza niebawem. Przejdę może od razu do recenzji. </p>
<p>Pierwszą piosenką jest utwór zatytułowany &#8222;<strong>Martin</strong>&#8222;. Z tego co zostało napisane to pierwsza piosenka Lechowicza, napisana dobrych kilkanaście lat temu. Kilka poważnych słów w ramach wstępu.</p>
<p><strong>Smutny programista</strong>, <strong>Kaleka społeczny</strong>, <strong>Nawalony</strong> czy <strong>Zakochana pchła</strong> to niewątpliwie hity Martina, znajdują się kolejno na płycie. Komentarz jest zbędny, w końcu to klasyka gatunku.</p>
<p>Kolejno napotykamy się na <strong>Balladę o panu i pani</strong>, piosenkę o związkach damsko-męskich, które w przypadku Martina przebiegały raczej niestandardowo. Nie jest to żadna autobiografia, raczej uniwersalna historia dla każdego słuchacza, dość poruszająca, a zarazem żartobliwa i wesoła. Refren jest kapitalny!</p>
<p><strong>Piosenka niesmaczna</strong> jest piosenką niesmaczną o&#8230; a właściwie to nie powiem Wam o czym. W końcu płyta czeka jeszcze do kupienia. Może zbulwersować nieco środowiska katolicko-poważne, co pewnie nie było zamiarem autora. Następnie natrafiamy na piosenkę o kacu czyli popularny ostatnimi czasy utwór <strong>Syndrom dnia drugiego</strong>, dostępny do odsłuchania w <a href="http://www.youtube.com/user/completelyunprofessi">profilu YT</a> Lechowicza.</p>
<p>Kolejne utwory to moim zdaniem mistrzostwo formy i treści. <strong>Zginął mi Bóg</strong> i <strong>Hymn o wolności</strong> traktują o sprawach poważnych, uniwersalnych, przesłanie jest wyraźne, a każdy słuchacz na pewno zastanowi się nad swoim życiem po odsłuchaniu najnowszej twórczości Martina. Utwory dotychczas niepublikowane, więc gorąco zachęcam do nabycia płyty!</p>
<p><strong>Wielki Zderzacz Hadronów</strong> jest przemyśleniem o poczytaniach obecnych naukowców i rządów państw, które finansują tego typu przedsięwzięcia. W sumie to nie do końca zgadzam się z Martinem, choć piosenkę polecam.</p>
<p><strong>Pod prąd</strong>, <strong>Sieć</strong>, <strong>Carpe Diem</strong> i <strong>Żyć to wykonać plan</strong> to ostatnie utwory, dość poważne i z przesłaniem. Martin jak wiemy ma wiele do powiedzenia na temat otaczającego nas świata, a w piosenkach świetnie to wyraża.</p>
<p>Podsumowując płyta <em>Kompletny Brak Profesjonalizmu</em> jest wspaniałym uwieńczeniem wczesnej i obecnej twórczości Martina Lechowicza i poleciłbym ją każdemu. Odrobina dystansu do świata + dobry humor = recepta na dobre przesłuchanie krążka!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/kompletny-brak-profesjonalizmu-martin-lechowicz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ZOOM H2 &#8211; recenzja + audio!</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/zoom-h2-recenzja-audio/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/zoom-h2-recenzja-audio/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 15:54:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/?p=1026</guid>

					<description><![CDATA[Właśnie stałem się posiadaczem rewelacyjnego przenośnego rejestratora dźwięku &#8211; ZOOM&#8217;a H2. Urządzenie jest naprawdę wspaniałe, nagrywa w zachwycającej jakości, a przy tym przyjemnie leży w dłoni, czy też na statywie. Jako, iż przywykłem do podcastingu, a co więcej nie mam zbyt dużo dziś czasu publikuję krótką próbkę z opisem ZOOM&#8217;a, a raczej z dalszą częścią [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float: right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/11/36d128a78.jpg" alt="" />Właśnie stałem się posiadaczem rewelacyjnego przenośnego rejestratora dźwięku &#8211; <a href="http://www.zoom.co.jp/english/products/h2/">ZOOM&#8217;a H2</a>. Urządzenie jest naprawdę wspaniałe, nagrywa w <strong>zachwycającej</strong> jakości, a przy tym przyjemnie leży w dłoni, czy też na statywie. Jako, iż przywykłem do podcastingu, a co więcej nie mam zbyt dużo dziś czasu publikuję krótką próbkę z opisem ZOOM&#8217;a, a raczej z dalszą częścią tego wpisu. Plik audio, <em>mp3 VBR</em> popsuł jednak w pewnym stopniu głębię dźwięku. Oryginalna ścieżka kilkuminutowego nagrania waży około 50MB i robi naprawdę potężne wrażenie. Przygotowane przeze mnie mp3 znajduje się <a href="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/11/ste-002.mp3">tutaj</a>, a poniżej odtwarzacz on-line!</p>
[audio:http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/11/ste-002.mp3]
<p><em>PS: Wspaniały ten mój nowy dzieciaczek, czyż nie? :)</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/zoom-h2-recenzja-audio/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		<enclosure url="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/11/ste-002.mp3" length="4716774" type="audio/mpeg" />

			</item>
		<item>
		<title>&#8222;Upiór w Operze&#8221; &#8211; recenzja musicalu</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/upior-w-operze/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/upior-w-operze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 22:35:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Przeżycia]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/?p=746</guid>

					<description><![CDATA[Wycieczki szkolne są z reguły przyjemne. W takiej właśnie wczoraj miałem okazję uczestniczyć, wycieczce staszicowego mat-fiz-infu do Warszawy. Niby nic specjalnego, GPW, mennica i masę wolnego czasu. Wieczór w stolicy bez był jednak wątpienia najciekawszy. Spędziliśmy czas owy w teatrze Roma, gdzie mieliśmy niezwykłą okazję obejrzenia polskiej wersji słynnego musicalu Andrew Lloyd&#8217;a Webber&#8217;a &#8222;Upiór w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/04/6.jpg" alt=" " style="float: right;" />Wycieczki szkolne są z reguły przyjemne. W takiej właśnie wczoraj miałem okazję uczestniczyć, wycieczce staszicowego mat-fiz-infu do Warszawy. Niby nic specjalnego, GPW, mennica i masę wolnego czasu. Wieczór w stolicy bez był jednak wątpienia najciekawszy. Spędziliśmy czas owy w teatrze <strong>Roma</strong>, gdzie mieliśmy niezwykłą okazję obejrzenia polskiej wersji słynnego musicalu Andrew Lloyd&#8217;a Webber&#8217;a &#8222;Upiór w Operze&#8221; <em>(ang.&#8221;Phantom of the Opera&#8221;)</em>. Dziełem jestem zachwycony, dawno widziałem sztukę tak piękną, więc postanawiam napisać recenzję. <span id="more-746"></span></p>
<p>Polska premiera musicalu miała miejsce dnia 15 marca 2008, podobno od tamtego czasu zdobycie biletów na spektakl jest niezwykle trudne. Co najciekawsze odtwórczynią głównej roli, czyli roli Christine jest między innymi panna Kaja Mianowana, młodziutka uczennica z 2 klasy III LO im. Unii Lubelskiej w Lublinie <em>(btw. chętnie poznałbym osobiście ową dziewczynę)</em>. Rolę Upiora grają Damian Aleksander i Łukasz Zagrobelny. Z tego co jeszcze wiem &#8222;Upiór w Operze&#8221; jest jedną z najdroższych sztuk wystawianych w Polsce. Zarysuję może nieco fabułę, z pozoru przeciętną, a jakże poruszającą.</p>
<blockquote><p>Tajemniczy głos wzywa młodziutką chórzystkę Christine Daaé do ujawnienia światu swego skrywanego talentu. Samotna dziewczyna, której domem jest opera, ulega czarowi zagadkowej postaci. Jedynie nauczycielka baletu, Madame Giry, wie, że nieznajomym, w którym Christine upatruje swego &#8222;Anioła muzyki&#8221;, jest Upiór, oszpecony geniusz muzyki, nawiedzający piwnice teatru i straszący tamtejszych artystów. Gdy obdarzona krewkim temperamentem diva Carlotta porzuca spektakl w samym środku próby kostiumowej, Christine musi ją zastąpić. Jej występ na premierze urzeka zarówno publiczność jak i Upiora, który postanawia uczynić z nastoletniej protegowanej nową gwiazdę opery. Młoda sopranistka może jednak liczyć również na wpływy i zaloty majętnego patrona teatru, wicehrabiego Raoula de Chagny. (<em>źródło: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Upi%C3%B3r_w_operze_%28musical%29">wikipedia.pl</a></em>)</p></blockquote>
<p>Osobiście wyszedłem z teatru zachwycony. Spektakl jest niezmiernie dobrze dopracowany, muzyka jest zachwycająca, kojarząca mi się z moim ulubionym Nightwish&#8217;em, efekty 'specjalne&#8217; również powalają. Moment w którym na scenę spada olbrzymi żyrandol zapiera dech w piersiach, a wokal <em>Christine</em> jest perfekcyjny. Polska wersja piosenki tytułowej, śpiewanej przez upiora i śpiewaczkę jest naprawdę wspaniała! Symfoniczna potęga, orkiestra również powala swą perfekcją.</p>
<p>Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcenie Was do odwiedzenia teatru Roma w Warszawie. Ten musical trzeba obejrzeć, nawet najwybredniejszy widz, nie związany w żaden sposób z teatrem (jak na przykład ja&#8230;) będzie pod wrażeniem.</p>
<p><em>PS: Równie świetna była pewnie droga powrotna. Dawno nie robiłem z siebie debila przed całą klasą. Rzępolenie na w pół nastrojonym klasyku rulez:)</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/upior-w-operze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>&#8222;Showing the way lighting hope in their hearts&#8221;</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/the-islander-nowy-teledysk-nightwish/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/the-islander-nowy-teledysk-nightwish/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 20:44:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Nightwish]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/?p=732</guid>

					<description><![CDATA[Dziś po wielu godzinach oczekiwania, ciągnących się można by powiedzieć w nieskończoność, oczy moje ujrzeć mogły dzieło niewątpliwie zachwycające. Najnowszy teledysk grupy Nightwish, teledysk nadzwyczaj symboliczny, miał swoją premierę przed trzema godzinami. The Islander, jak się okazało jest bardzo dobry, a wszelkich jego poprzedników zostawia w tyle. Ekranizacji Bye Bye Beautiful czy Amaranth nie można [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float: right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/04/frankfurt_25_02_2008-002.jpg" alt=" " />Dziś po wielu godzinach oczekiwania, ciągnących się można by powiedzieć w nieskończoność, oczy moje ujrzeć mogły dzieło niewątpliwie zachwycające. Najnowszy teledysk grupy Nightwish, teledysk nadzwyczaj symboliczny, miał swoją premierę przed trzema godzinami. <strong>The Islander</strong>, jak się okazało jest bardzo dobry, a wszelkich jego poprzedników zostawia w tyle. Ekranizacji <em>Bye Bye Beautiful</em> czy <em>Amaranth</em> nie można nawet porównać do opowieści o rybaku i płaczącym horyzoncie. Nadzwyczaj dopracowany i ładny teledysk na pewno sprawi, iż Nightwish z Anetą na wokalu zjedna sobie większe rzesze ludzi, dotychczas zakochanych jedynie w ich dawnym image&#8217;u. <span id="more-732"></span></p>
<p><object width="425" height="355"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hRc9rNDZOCE&#038;hl=en&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/hRc9rNDZOCE&#038;hl=en&#038;color1=0x3a3a3a&#038;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"></embed></object></p>
<p><em>PS: Czyż nie klimat jak z bajki?<br />
PPS: Czyż Anette nie wygląda naprawdę kusząco?:)</em></p>
<p><em>Bezpośrednio w serwisie YouTube macie możliwość obejrzenia nagrania w lepszej jakości.</em></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/the-islander-nowy-teledysk-nightwish/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sweeney Todd &#8211; recenzja kapitalnego filmu</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/sweeney-todd-recenzja-kapitalnego-filmu/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/sweeney-todd-recenzja-kapitalnego-filmu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2008 21:30:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/sweeney-todd-recenzja-kapitalnego-filmu/</guid>

					<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach, w rzeczywistości tandety i wszechogarniającego chłamu ciężko o dobry film. Na szczęście oprócz polskich, tanich komedii romantycznych będących ostatnio na szczycie, człowiek wyłowić może piękne filmy, będące istnymi dziełami sztuki. Filmy wychodzące na przykład spod ręki Tim&#8217;a Burton&#8217;a, światowej klasy reżysera, mistrza w swoim fachu. Jego najnowszy film, o jakże pięknie brzmiącym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float: right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2008/03/sweeney_todd_baker2.jpg" alt=" " />W dzisiejszych czasach, w rzeczywistości tandety i wszechogarniającego chłamu ciężko o dobry film. Na szczęście oprócz polskich, tanich komedii romantycznych będących ostatnio na szczycie, człowiek wyłowić może piękne filmy, będące istnymi dziełami sztuki. Filmy wychodzące na przykład spod ręki <strong>Tim&#8217;a Burton&#8217;a</strong>, światowej klasy reżysera, mistrza w swoim fachu. Jego najnowszy film, o jakże pięknie brzmiącym tytule &#8222;<strong>Sweeney Todd</strong>: The Demon Barber of Fleet Street&#8221; <em>(pol. &#8222;Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street&#8221;)</em> zasługuje na szczegółową recenzję. Bez wątpienia warto o nim powiedzieć słów wiele, gdyż śmiem twierdzić, że jest tak dobry, a nawet lepszy od ostatniego dzieła Burtona &#8211; filmu pt. 'Corpse Bride&#8221; <em>(pol. &#8222;Gnijąca panna młoda&#8221;)</em>. Zapraszam do poczytania. <span id="more-706"></span></p>
<p>Może zacznę od początku, żeby nie robić złudzeń tym, którzy są uprzedzeni do gatunku. Film jest kostiumowy, a na dodatek to musical. Większość tekstów wypowiadanych przez autorów jest śpiewana. Wprowadzając do fabuły mogę powiedzieć, że tytułowy bohater pojawia się nagle w Londynie, poszukując zemsty. Przypływa statkiem, praktycznie wprost z więzienia, gdzie odsiadywał niesłusznie wymierzoną karę. Przybywa po zemstę, jest wściekły, gdyż właśnie 15 lat temu utracił w Londynie swoją ukochaną, odebraną mu przez niesprawiedliwego sędziego.</p>
<p>Zamieszkuje u pani Lovett, kobiety wypiekającej demoniczne ciasteczka, najgorsze ciasteczka w Londynie. Z czasem golibroda Todd zaczyna podcinać srebrną brzytwą gardła swoich klientów, a ciała są materiałem na dobre ciacha z piekła rodem. Przy okazji pewien marynarz zakochuje się, jak się okazuje w córce Todd&#8217;a i oboje dążą do oswobodzenia jej z niewoli człowieka, który kilkanaście lat temu sprawił, iż życie głównego bohatera zamieniło się w piekło.</p>
<p>Film jest ekranizacją znanego i lubianego musicalu, o którym wielu z was by zapewne nie usłyszało, gdyby nie pan Burton. <em>Lubisz mroczne klimaty, wręcz chore wątki oraz wplecioną w to wszystko nieszczęśliwą miłość?</em> To film dla ciebie, ja jestem zachwycony, chociażby muzyką, którą skomponował na potrzeby filmu Stephen Sondheim. Ostatnie o czym wspomnę to nieprzewidywalne zakończenie. Jest niezwykle smutne, ale cóż, sami się z resztą o tym przekonacie. Jeszcze może zdążycie trafić na film w mniejszych kinach, bo polska premiera odbyła się około miesiąca temu. </p>
<p>Co najważniejsze zbrodnią byłoby obejrzenie dzieła w wersji innej niż oryginał. Co najwyżej napisy pod spodem, ale jeśli jakiś lektor ośmieli się go sprofanować, to marność okryje go i jego sławę. Pozdrawiam:)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/sweeney-todd-recenzja-kapitalnego-filmu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpis muzyczny traktujący o muzyce</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/wpis-muzyczny-traktujacy-o-muzyce/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/wpis-muzyczny-traktujacy-o-muzyce/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Dec 2007 15:23:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[last.fm]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/wpis-muzyczny-traktujacy-o-muzyce/</guid>

					<description><![CDATA[koras(at)indywidualni.org: o czym można napisać wpis? ada(at)indywidualni.org: o swietach koras(at)indywidualni.org: e tam, nudne, bo teraz każdy o tym pisze. koras(at)indywidualni.org: wiem, napiszę o muzyce! Jak widać wpis owy spontanicznym bardzo jest. Miało być coś o szkole, ale aktualnie jestem na skraju wyczerpania obowiązkami szkolnymi i znalazłoby się tam zbyt wiele niepozytywnych epitetów&#8230; [audio:Eva_(Orchestral_Version).mp3] Tylko teraz [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float: right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2007/12/guitar.jpg" alt=" " /></p>
<blockquote><p><em>koras(<strong>at</strong>)indywidualni.org</em>: o czym można napisać wpis?<br />
<em>ada(<strong>at</strong>)indywidualni.org</em>: o swietach<br />
<em>koras(<strong>at</strong>)indywidualni.org</em>: e tam, nudne, bo teraz każdy o tym pisze.<br />
<em>koras(<strong>at</strong>)indywidualni.org</em>: wiem, napiszę o muzyce!</p></blockquote>
<p>Jak widać wpis owy spontanicznym bardzo jest. Miało być coś o szkole, ale aktualnie jestem na skraju wyczerpania obowiązkami szkolnymi i znalazłoby się tam zbyt wiele niepozytywnych epitetów&#8230;<span id="more-601"></span></p>
[audio:Eva_(Orchestral_Version).mp3]
<p>Tylko teraz pojawia się problem. Mianowicie, różni ludzie, różne gusta. Mogę co najwyżej napisać wszystko dość subiektywnie i postarać się dążyć do możliwie największej uniwersalności&#8230; albo po prostu napisać tylko o sobie. Sprawa wygląda tak: siedzisz wieczorem przy komputerze, a w tle coś gra. Osobiście bym zwariował jakby tak nie było. Dlaczego? Bo dźwięki te uspokajają cię, usuwają z ciebie negatywne uczucia, pozwalają poczuć się IMHO komfortowo. Skoro piszę o sobie to kolej teraz na muzyczne wrażenia i gusta. Chciałem zaprezentować wam moje <em>TOP 50 piosenek</em> na <a href="http://www.last.fm/user/koras/">last.fm/user/koras</a>. Zdałem sobie jednak sprawę, że tam króluje tylko Nightwish, a wyjątków jest praktycznie kilka. O Nightwish&#8217;u nie będę mówił, bo jeśli kiedyś nie polubiłeś to teraz jeszcze bardziej możesz się do niego zniechęcić za sprawą nowej wokalistki. Opiszę raczej 10 moich ulubionych wykonawców (miało być 50, bo w &#8222;top 50 artists&#8221; jest oczywiście 50 zespołów). Wpis byłby jednak bardzo nudny i długi. Pomogę sobie nieco <a href="http://wikipedia.pl">Wikipedią</a> i serwisem <a href="http://last.fm/">last.fm</a>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Lista dziesięciu wspaniałych zespołów</strong>:</p>
<ol>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Nightwish/End+of+An+Era">Nightwish</a></strong> &#8211; fińska grupa muzyczna założona w 1996. Ich muzyka składa się z połączenia ostrych gitarowych riffów, wyraźnego dźwięku klawiszów oraz kobiecego wokalu. Muzykę graną przez zespół definiuje się jako połączenie symfonicznego metalu, power metalu oraz opery (opera metalu). Osobiście mój ulubiony zespół, ma, a przynajmniej miał to coś czego inne kapele nie mają.</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Tarja+Turunen">Tarja Turunen</a></strong> &#8211; pełne imię i nazwisko Tarja Soile Susanna Turunen-Cabuli (ur. 17 sierpnia 1977 w Kitee, Finlandia), była wokalistka fińskiego zespołu metalowego Nightwish, obecnie rozpoczyna karierę solową. Moja ulubiona wokalistka o najpiękniejszym głosie!</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Closterkeller">Closterkeller</a></strong> &#8211; polska grupa muzyczna wykonujaca rock gotycki. Nazwa grupy inicjowana przez Zbigniewa Bieniaka pochodziła od nazwy marki taniego wina &#8222;Klosterkeller&#8221;.<br />
Początki grupy datuje sie na styczeń 1988 roku. Wygląda na to, że to moja ulubiona polska kapela.</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Pid%C5%BCama+Porno">Pidżama Porno</a></strong> &#8211; Liderem Pidżamy Porno jest Krzysztof &#8222;Grabaż&#8221; Grabowski. Jego wiersze zostały wydane w tomiku poetyckim &#8222;Welwetowe swetry&#8221; i były drukowane w wielu literackich periodykach. W tym roku, po 25 latach zespół zawiesił działalność. Jego lider miała tak samo na nazwisko i imię jak ja;)</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Inkubus+Sukkubus">Inkubus Sukkubus</a></strong> &#8211; brytyjski zespół muzyczny grający rock gotycki. Grupę utworzyli w 1989 roku Candia Ridley i Tony McKormack. Inkubus Sukkubus to religijny zespół neopogański. Osobiście bardzo lubię tą nieprzeciętną kapelę. Szczególnie przypadła mi do gustu płyta &#8222;Wytches&#8221;</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Stare+Dobre+Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo">Stare Dobre Małżeństwo</a></strong> &#8211; zespół mający prawie 30 lat, polska poezja śpiewana w najlepszym wydaniu. Teksty to zwykle wiersze Edwarda Stachury. Niestety do gustu nie przypadają mi ich wszelkie religijne utwory.</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Joe+Satriani">Joe Satriani</a></strong> &#8211; amerykański gitarzysta-wirtuoz (gitara elektryczna), wokalista oraz kompozytor. Wszelkie swoje triki wplata do dobrych, melodyjnych, rockowych utworów. Mój wzór jeśli chodzi o grę na gitarze.</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Jacek+Kaczmarski">Jacek Kaczmarski</a></strong> &#8211; (ur. 22 marca 1957 w Warszawie, zm. 10 kwietnia 2004 w Gdańsku) – polski poeta, prozaik, piosenkarz, twórca tekstów piosenek. Znany głównie dzięki piosenkom o tematyce historycznej (Rejtan, czyli raport ambasadora, Sen Katarzyny II) i społeczno-politycznej (Mury, Nasza klasa).</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/Guns+N%27+Roses">Guns N&#8217; Roses</a></strong> &#8211; amerykańska grupa rockowa powstała w 1985 grająca hard rocka. Znana ze swego charakterystycznego brzmienia, w którym dominowały melodyjne duety gitar elektrycznych Slasha i Izzy Stradlina oraz skrzeczący, bardzo charakterystyczny śpiew Axla Rose.</li>
<li><strong><a href="http://www.lastfm.pl/music/o.n.a.">O.N.A.</a></strong> &#8211; polski zespół rockowy, istniejący w latach 1994 &#8211; 2003, przez cały okres działalności zaliczany do ścisłej czołówki polskiej sceny rockowej. Osobiście zacząłem go słuchać już po rozpadzie, gdyż bardzo spodobał mi się wokal Chylińskiej&#8230;</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziesięć kapel poruszonych, więcej nie wypiszę, bo to nie ma sensu. Chciałbym tylko powiedzieć, że znalazłoby się tu z pewnością mnóstwo kapel punk-rockowych oraz gotyckich, które lubię, a po których w moim profilu na last.fm nie ma śladu. Pozdrawiam Was czytelnicy, wesołych świąt życzę!:)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/wpis-muzyczny-traktujacy-o-muzyce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tarja Turunen &#8222;My Winter Storm&#8221; &#8211; recenzja</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/tarja-turunen-my-winter-storm-recenzja/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/tarja-turunen-my-winter-storm-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 17:46:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Tarja Turunen]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/tarja-turunen-my-winter-storm-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[Ostatnio znalazłem się w posiadaniu nowej płyty Tarji Turunen, byłej wokalistki Nightwish&#8217;a, kobiety o najwspanialszym głosie jaki mogę sobie wyobrazić. My Winter Storm &#8211; tak brzmi nazwa nowego albumu, sławnej fińskiej wokalistki. Płyta jest całkiem niezła, a jako, że Tarję wybitnie lubię i podziwiam to napisałem recenzję krążka. Starałem się ocenić go jak najdokładniej. Szkoda, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2007/11/nightwishtarja097.JPG" style="float:right;" alt=" "/>Ostatnio znalazłem się w posiadaniu nowej płyty Tarji Turunen, byłej wokalistki Nightwish&#8217;a, kobiety o najwspanialszym głosie jaki mogę sobie wyobrazić. <a href="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2007/11/600px-tarja_winterstorm_cd.jpg" rel="lightbox"><strong>My Winter Storm</strong></a> &#8211; tak brzmi nazwa nowego albumu, sławnej fińskiej wokalistki. Płyta jest całkiem niezła, a jako, że Tarję wybitnie lubię i podziwiam to napisałem recenzję krążka. Starałem się ocenić go jak najdokładniej. Szkoda, że na jego szczegółowe przesłuchanie miałem czas jedynie w nocy. Cóż, ostatnio nawet odechciało mi się wracać ze szkoły do domu, bo i tak zamiast różnych miłych rzeczy muszę odrabiać codziennie stosy zadań z fizyki&#8230; No dobrze, przejdźmy do recenzji, bo trochę przynudzam&#8230; <span id="more-584"></span></p>
<p><strong>Tarja Turunen &#8222;My Winter Storm&#8221;</strong> (2007)</p>
<ol>
<li><strong>Ite, Missa Est</strong> &#8211; półminutowe intro rozpoczynające płytę, płynnie przechodzi do kolejnej piosenki, jest właściwie jej początkiem</li>
<li><strong>I Walk Alone</strong> &#8211; piosenka zapewne najbardziej znana na płycie. To jej teledysk można oglądać w Internecie od około miesiąca. Całkiem niezła i chwytliwa. Dostanie <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>Lost Northern Star</strong> &#8211; utwór, który szczerze mówiąc średnio mi się podoba. Taki jakiś wymuszenie mroczny jest. Ocena: <strong>6/10</strong>.</li>
<li><strong>Seeking For The Reign</strong> &#8211; przejście, które płynnie łączy się z kolejną piosenką</li>
<li><strong>The Reign</strong> &#8211; Delikatna i powabna piosenka. Pierwsza z wolnych na płycie, całkiem niezła i dość smutna. Słuchając można się nią owinąć i przytulić. Dobra na jesienne wieczory, aczkolwiek nie najlepsza na płycie &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>The Escape Of The Doll</strong> &#8211; kolejne przejście, nastrajające nas do klimatu kolejnej piosenki</li>
<li><strong>My Little Phoenix</strong> &#8211; dramatyczna i smutna. Właściwie to podoba mi się częściowo, ale <strong>7/10</strong> dostanie.</li>
<li><strong>Die Alive</strong> &#8211; nieco szybsza na płycie, nawet wpada w ucho, ale mi osobiście nie podchodzi &#8211; <strong>7/10</strong>.</li>
<li><strong>Boy And The Ghost </strong> &#8211; wolna i ładna piosenka, balladka, która niesłychanie potrafi skłonić do reflekcji &#8211; <strong>8+/10</strong>.</li>
<li><strong>Sing For Me</strong> &#8211; piosenka niczym ze smutnej teatralnej sztuki, ukrywa w sobie piękno &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>Oasis</strong> &#8211; niczym kołysanka wprowadza w pozytywną senność, jest piękna, właściwie wokal stanowi 2/5 tej piosenki tylko, a w pozostałej części jest instrumentalna &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>Poison</strong> &#8211; cover Alice Cooper. Wersja IMHO bardziej przyjazna dla ucha. Jest genialna, tajemnicza i potrzeba wielu przesłuchań, żeby odkryć ją w całości. &#8211; <strong>9/10</strong>. </li>
<li><strong>Our Great Divide</strong> &#8211; wygląda na to, że to moja ulubiona piosenka na płycie. Wolna, o wspaniałym wokalu Tarji, zachwyca swoją lekkością i pięknem. Dostanie <strong>10/10</strong>!</li>
<li><strong>Sunset </strong> &#8211; jest to krótkie przejście płynnie połączone z kolejną piosenką</li>
<li><strong>Damned And Divine</strong> &#8211; ładna kompozycja, po raz n&#8217;ty powiem, że o bardzo tajemniczej strukturze &#8211; <strong>7/10</strong>.</li>
<li><strong>Ciaran&#8217;s Well</strong> &#8211; piosenka szybsza, mocniejsza i dość mroczna. Szkoda, że nie skomponował jej Tuomas z Nightwish&#8217;a, bo była by o wiele lepsza. Wg. mnie całkiem przeciętna. <strong>6/10</strong>.</li>
<li><strong>Minor Heaven</strong> &#8211; kolejna ballada, lecz rozkręcająca się pod koniec. Dość ładna, spokojna i miła dla ucha. <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>Calling Grace</strong> &#8211; świetna nastrojowa, wolna piosenka z akustyczną, spokojną gitarą w tle. Zmusza człowieka do melancholii i zastanowienia nad sobą. Co mam jej żałować, dam <strong>9+/10</strong>.</li>
<li><strong>Damned Vampires &#038; Gothic Divine (bonus)</strong> &#8211; nastrojowa, ładna, przesterowana gitara w tle &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>I Walk Alone (artist version, bonus)</strong> &#8211; &#8222;I Walk Alone&#8221; w wersji nieco lżejszej &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
<li><strong>I Walk Alone (In Extremo remix, bonus)</strong> &#8211; &#8222;I Walk Alone&#8221; w wersji powiedzieć można ludowej &#8211; <strong>8/10</strong>.</li>
</ol>
<p>Ogólna ocena płyty: <strong>7/10</strong>.</p>
<p>My Winter Storm nie zachwyciła mnie całkowicie. Zawiera dużo ładnych piosenek, szkoda tylko, że jedynie wokal odpowiada moim oczekiwaniom. Muzyka sama w sobie, może poza kilkoma wyjątkami nie jest czymś szczególnym. Płyta aczkolwiek jest dobra, może i bardzo dobra, ale brakuje jej charakterystycznego Nightwish&#8217;owego brzmienia. Całość jest jakby ze ścieżki dźwiękowej do smutnej sztuki teatralnej. Zachwyca, ale nie nadaje się do słuchania na co dzień. Album jest idealny na chłodne wieczory i skłania do naprawdę poważnych przemyśleń. Cóż, ładnie Tarja zaczęłaś, wolałem Cię jednak w Nightwish&#8217;u miła damo. Teraz jest tak, iż Ty masz stosunkowo słaby podkład, a w Nightwish&#8217;u wokal kuleje. Cóż, trudno&#8230;</p>
<p>Mimo wszystko ubolewam, że nie mam jeszcze oryginału tylko całość w mp3&#8217;kach, ale nadrobię to. Ta płyta powinna leżeć na mojej półce w niedalekiej przyszłości. Jakość jest najważniejsza;)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/tarja-turunen-my-winter-storm-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nightwish &#8222;Dark Passion Play&#8221; &#8211; recenzja!</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/nightwish-dark-passion-play-recenzja/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/nightwish-dark-passion-play-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Sep 2007 21:39:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/index.php/nightwish-dark-passion-play-recenzja/</guid>

					<description><![CDATA[Dnia 28.IX.&#8217;07 miała miejsce światowa premiera nowej długogrającej płyty Nightwish&#8217;a. Jako, iż znalazłem się właśnie w posiadaniu tej płyty to mogę napisać recenzję. Na wstępie zaznaczam, że jakichkolwiek obelg względem któregoś (którejś) członka zespołu nie życzę sobie. To był świadomy wybór Tuomasa i nie oszukujmy się, kogoś takiego jak druga Tarja Turunen nie ma na [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float:right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2007/09/dpp.jpg" alt="" />Dnia 28.IX.&#8217;07 miała miejsce światowa premiera nowej długogrającej płyty Nightwish&#8217;a. Jako, iż znalazłem się właśnie w posiadaniu tej płyty to mogę napisać recenzję. Na wstępie zaznaczam, że jakichkolwiek obelg względem któregoś (którejś) członka zespołu nie życzę sobie. To był świadomy wybór Tuomasa i nie oszukujmy się, kogoś takiego jak druga Tarja Turunen nie ma na świecie, więc i styl Nightwish&#8217;a się zmienił. Odniosłem wrażenie, że stał się kapelą bardziej otwartą na dużą liczbę ludzi. Na pewno każdy znajdzie na tej płycie coś dla siebie, zaczynając od pop-nastolatki na prawdziwym fanie metalu kończąc&#8230; <span id="more-531"></span></p>
<p>Cóż to było nieuniknione. Nightwish zwalniając Tarję i zatrudniając Anetkę musiał się liczyć z krytyką, ze zmianą stylu muzyki itp., ale wbrew pozorom źle nie wybrali. Naprawde wokal tej kobiety podoba mi się. Głos ma co prawda słabszy niż Tarja, ale daje sobie radę z ich piosenkami, bardziej z nowymi, ze starymi trochę mniej (miałem okazję przejrzeć video z ostatniego koncertu). W każdym razie wszystko przemija, jeśli nie podoba wam się nowy styl Nightwish&#8217;a to nikt was nie zmusza do słuchania drodzy fani. To co pozostało na płytach zostanie zapamiętane na bardzo długi czas. Rozpoczęła się nowa era, Nowego Nightwish&#8217;a, który będzie musiał zapracować na uznanie. Podobnie jak ze starym Nightwish&#8217;em było, nowa płyta znajdzie i fanów i krytyków. Cóż. Z jednej strony Nightwish stracił bardzo wiele, ale z drugiej strony zyskał. Lepszych płyt niż Oceanborn, Wishmaster i Century Child nagrać nie mogli. Teraz mają czyste konto i Nowy Nightwish może, ale nie musi kontynuować to dzieło. Mnóstwo ludzi, choć nie spodoba im się nowa muzyka zespołu będzie ich szanować po wsze czasy, pamiętając jak bywało onegdaj i słuchając sobie starych pięknych płyt, od czasu do czasu oglądając najpiękniejsze DVD Nightwisha &#8211; &#8222;End of an Era&#8221;.</p>
<p>Mi osobiście &#8222;Dark Passion Play&#8221; podoba się. Chciałbym płytkę krótko omówić i skomentować poszczególne utwory. Zacznijmy więc!</p>
<ol>
<li><strong>The Poet And The Pendulum</strong> &#8211; pierwszy utwór na płycie, kompozycja niemalże 15 minutowa. Naprawdę nieźle skomponowana, przemyślana, niosąca ogromną liczbę uczuć, pozytywnych i niepozytywnych. Jedna z moich ulubionych. Nie może przejść bez echa. Jest to takie muzycznie takie streszczenie zawartości płyty. <strong>10/10</strong></li>
<li><strong>Bye Bye Beautiful</strong> &#8211; prosta i melodyjna kompozycja z przesłaniem. Jak wiemy odnosi się do Tarji, ale nie koniecznie musi być tak interpretowana. Tak prosta w odbiorze, aż za prosta trochę aczkolwiek zła nie jest. Przeciętna na płycie. Dostanie ode mnie <strong>7/10</strong></li>
<li><strong>Amaranth</strong> &#8211; znana już piosenka. Melodyjna i prosta w odbiorze. Właściwie nie mam co o niej dużo mówić. Wersja orkiestralna jest IMO dużo lepsza. Pewnie wpadnie w ucho jakimś emo czy coś. Cóż&#8230; Ocena? <strong>6/10</strong></li>
<li><strong>Cadence Of Her Last Breath</strong> &#8211; piosenka niezła nawet, szczególnie solo fajne na gitarce ma. Właściwie nie mam co się nad nią rozwodzić długo. Dostanie z miejsca <strong>8/10</strong>, choćby za samą solówkę&#8230;.</li>
<li><strong>Master Passion Greed</strong> &#8211; dla fanów cięższych piosenek Nightwish&#8217;a. Podoba mi się kurde. Męski wokal, mocny przester i przyjemna kompozycja. Postawię <strong>9/10</strong></li>
<li><strong>Eva</strong> &#8211; taka balladka wolna, prosta i lekka. Podoba mi się nawet aczkolwiek daję jej <strong>4/10</strong>. Przy innych balladach Nightwish&#8217;a wypada dość blado&#8230;</li>
<li><strong>Sahara</strong> &#8211; mniam! Ta piosenka jest świetna, taka nieprzeciętna. Kompozycja miła, ładne klawisze w tle, wokal niebanalny. Naprawdę czuć w niej zapach pustyni i palącego egipskiego słońca. Daję <strong>10/10</strong>.</li>
<li><strong>Whoever Brings The Night</strong> &#8211; piosenka kompozycji Emppu. Całkiem niezła, tylko troche mi nie podchodzi ona. Dam jej <strong>6/10</strong> i nie będę się rozwodził bardziej.</li>
<li><strong>For The Heart I Once Had</strong> &#8211; lekka, prosta piosenka, z leciutkim wokalem. Pewnie będzie nazywana mianem popowej czy coś. Jest jednak przyjemna i wpada w ucho każdemu właściwie. Ocenię na <strong>6/10</strong></li>
<li><strong>The Islander</strong> &#8211; jest w niej szum fal, troszkę nawiązań do folku irlandzkiego i ogólnie bardzo fajny wokal Marco. Otrzymuje <strong>9/10</strong>, zasłużyła naprawdę, choć dziesiątki jednak nie postawię.</li>
<li><strong>Last Of The Wilds</strong> &#8211; instrumentalne cudo. Chyba moja ulubiona piosenka na płycie. Wesoły irlandzki klimat i fajne solówki gitarowe przeplatające się z kobzą. Ocena <strong>10/10</strong>
<li><strong>7 Days To The Wolves</strong> &#8211; <em>&#8222;Gdzie będziemy, gdy one przyjdą? (&#8230;) Przyjdą, by zabrać nas&#8230;&#8221;</em> &#8211; razem z instrumentalną Last of The Wilds są to moje ulubione piosenki z tego albumu. Niebanalny tekst, głębokie przesłanie, cudowna muzyka. Kawał dobrego symfonicznego metalu. Oczywiście <strong>10/10</strong></li>
<li><strong>Meadows Of Heaven</strong> &#8211; ballada, nabierająca z każdą chwilę tempa. Nastrojowy śpiew, delikatna muzyka, poźniej chór gospel, a na zakończenie a&#8217;la Whitney Houston, niezłe całkiem. Piosenka świetna, najlepsza z wolnych na płycie. Dostanie <strong>10/10</strong></li>
</ol>
<p>Ogólna ocena? Nie jest to średnia arytmetyczna, gdyż płyta bezapelacyjnie otrzymuje <strong>8/10</strong>. Nowy okres w historii Nightwish&#8217;a zaczął się nieźle. Żeby tylko na koncertach Anetka nie miała tych trampków swoich i pończoch w paski ( :/ ). W każdym razie studyjnie brzmi nowa wokalistka dobrze, a zespół naprawdę dobrze wybrał wykorzystując w kilku piosenkach odniesienie do muzyki irlandzkiej. Podobno przy nagrywaniu płyty uczestniczyło 130 osób i kosztowała ona z pół miliona euro.</p>
<p>Hmm, i jeszcze może coś wspomnę. Nightwish daje koncert w Polsce! Kraków, Hala Wisły, 19.II.2008. Za kilka dni kupuję bilety i jest prawie pewne, że tam będę. Moje małe marzenie, żeby zobaczyć kapelę na żywo się spełni. Nie będzie to prawda Nightwish w starym składzie, ale zadowala mnie to i tak niezmiernie. Pozdrawiam i zachęcam do komentowania recenzji;)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/nightwish-dark-passion-play-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nightwish, nowa wokalistka i singiel Eva</title>
		<link>http://koras.indywidualni.org/nightwish-nowa-wokalistka-i-singiel-eva/</link>
					<comments>http://koras.indywidualni.org/nightwish-nowa-wokalistka-i-singiel-eva/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[koras]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 May 2007 12:38:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koras.indywidualni.org/index.php/nightwish-nowa-wokalistka-i-singiel-eva/</guid>

					<description><![CDATA[Stało się. Tożsamość nowej wokalistki wspaniałego zespołu metalowego Nightwish została ujawniona. Spodziewałem się, że będę musiał poczekać jeszcze 5 dni, dobry los sprawił, że zdobyłem zdjęcia tej uroczej kobiety kilka dni wcześniej, z oficjalnej strony Nightwish&#8217;a. Chłopaki z kapeli zdecydowali się kilka dni wcześniej opublikować informacje o swojej wokalistce i było to genialne posunięcie. Teraz [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img decoding="async" style="float:right;" src="http://koras.indywidualni.org/wp-content/uploads/2007/05/promo-anette.jpg" alt="" />Stało się. Tożsamość nowej wokalistki wspaniałego zespołu metalowego Nightwish została ujawniona. Spodziewałem się, że będę musiał poczekać jeszcze 5 dni, dobry los sprawił, że zdobyłem zdjęcia tej uroczej kobiety kilka dni wcześniej, z oficjalnej strony <a href="http://nightwish.com">Nightwish</a>&#8217;a. Chłopaki z kapeli zdecydowali się kilka dni wcześniej opublikować informacje o swojej wokalistce i było to genialne posunięcie. Teraz serwer oficjalnej strony Nightwish&#8217;a nie wytrzymuje. Ludzie walą się tam drzwiami i oknami, ruszył specjalnie mirror serwera, żeby nie było przestojów, ale i tak wszystko chodzi dość wolno. Każdy chce poznać jej tożsamość, ściągnąć sampla nowej piosenki Nightwisha.</p>
<p><a href="http://nightwish.com/en/band/members/facts?id=16">Anette Olzon</a>, bo o niej mowa jest Szwedką, od dziecka związana jest z muzyką. Posiada miękki, ładny głos, jest bardzo miła i uczuciowa, o czym przekonałem się czytając fragment jej <a href="http://nightwish.com/en/band/reports?c=7">pamiętnika</a>. Teraz troszkę pocieszycie swoje oczy. Oto kilka zdjęć: <a href="http://nightwish.com/images/news/promo-anette.jpg">Anette #1</a>, <a href="http://nightwish.com/images/news/promo-anette2.jpg">Anette #2</a>, <a href="http://nightwish.com/images/news/promo-band.jpg">Nightwish #1</a>, <a href="http://nightwish.com/images/news/promo-nightwish1.jpg">Nightwish #2</a>.</p>
<p>Dziś również wydany został singiel Nightwish&#8217;a zatytułowany &#8217;<a href="http://nightwish.com/en/band/releases/details?id=26">Eva</a>&#8217;, dostępny jedynie w Internecie, jego cena to 1,75E. Wszystkie dochody z niego zostaną przekazane na cele charytatywne. <span id="more-448"></span><br />
Ja już go mam na swoim komputerze. Muszę powiedzieć, że piosenka Eva jest wolna i ładna, wokal Anette najbardziej to kojarzy mi się z balladami wykonywanymi przez Amy Lee z <del datetime="2007-05-27T12:11:00+00:00">Within Temptation</del> Evanescence, jest czysty, nieskazitelny. Muzyka jest bardzo dopracowana. Pomiędzy zwrotkami znalazła się piękna, ujmująca serce solówka Emppu Vuorinen&#8217;a, gitarzysty Nightwish&#8217;a. Jak zwykle pokazał, że w solówce najważniejszy jest przekaz uczuć, nie musi być ona jakaś 'wypasiona&#8217;.</p>
<p>Jeśli bardzo chcecie zdobyć singiel 'Eva&#8217; to można go ściągnąć. Kiedy zaczynałem pisać tą notkę miałem nie dawać linka do piosenki, pomyślałem, że sami poszukacie, a najlepiej jakbyście kupili sobie. Teraz jednak chyba zmieniłem zdanie. Może dlatego, że tej mp3 słucham już godzinę całą? Tak więc plik, dzięki uprzejmości niejakiego GreGa można ściągnąć z <a href="http://rapidshare.com/files/33075313/Nightwish_-_Eva__CD_-_single___2007_.rar">rapidshare.de</a>. Wiedzcie tylko, że ja nie mam z nim nic wspólnego, nie zamieszczałem go tam, a ściąganie plików na własny użytek, w celach kolekcjonerskich przestępstwem nie jest. Teraz pozostaje nam tylko czekać na całą płytę Nightwish&#8217;a, 26 września 2007 pojawi się ona w sklepach. </p>
<p>Ach jak ja kocham Nightwish&#8217;a&#8230; Szkoda, że teraz, bez Tarji Turunen nie jest już taki sam jak kiedyś&#8230; Cieszę się jednak z Anette, gdyż ona także posiada świetny głos. Oby nowa płyta była udana, jak każda poprzednia.<br />
Pozdrawiam wszystkich fanów zespołu;)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://koras.indywidualni.org/nightwish-nowa-wokalistka-i-singiel-eva/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>12</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
