Wycieczka rowerowa wokoło Zalewu

Blogged by koras as Przeżycia, Rekreacja — koras cz 22 czerwca 2006 22:47 — English ver.

las.jpgDziś po południu z Szalakiem, Bartkiem i Maćkiem wybraliśmy się nad zalew rowerami. Jechaliśmy tzw. Unimilem czyli ścieżką rowerową za Media Marktem. Jechaliśmy, jechaliśmy… Maciek był daleko w tyle. Dojechaliśmy nad tamę i chcieliśmy dotrzeć do ośrodka Marina. Pojechaliśmy lasem, ścieżkami, pełnymi korzeni i pagórków. Były postoje, bo Maciek się wlókł. Ostatni postój w lesie był gdzieś kilometr za tamą. Leżałem na ziemi, nadjechał Bartek, który był w tyle, bo miał zwalone przerzutki… i czekaliśmy… na Maćka. 20 min. minęło, trzeba w drogę, a Maćka nie ma. Przy okazji moja mama dzwoniła i opowiadałem jej jak to jej dziecko pojechało daleko za miasto i włóczy się po lesie. Nie chcieliśmy czekać, więc zostawiliśmy najwytrzymalszego z nas, Szalaka na drodze, a ja z Bartkiem pojechałem dalej. Piękna droga… Taki teren trudny… Mmmmmm
Jechaliśmy… wiele kilometrów, dojechaliśmy do końca zalewu, później mostem na rzece, drogą krajową i dojechaliśmy do Mariny. Okazało się, że ośrodek był 100 metrów od nas, a my nadrobiliśmi kilka może naście kilometrów jadąć całkiem do okoła. Szalo nadjechał, mówił, że Maćka nie ma, szukał go… Troszke się przestraszyliśmy, a tu nagle telefon, Maciek dzwoni, że w domciu już jest. Byliśmy tak źli, że zjedliśmy 4 paczki czipsów, w tym jedną jego… Czytaj więcej…

KSU! KSU! KSU!

Blogged by koras as Koncerty, Przeżycia — koras sb 6 maja 2006 23:19 — English ver.

muszla koncertowa w LublinieWłaśnie wróciłem z wspaniałego koncertu KSU. Na koncert miałem wybrać się Bolem i jego gromadką, ale nie chciało mi się iść już o czwartej i czekać dwóch godzin. Wybrałem się z Szalem. Podjechaliśmy trajdkiem i 10 po piątej byliśmy. Jego tata nagłaśniał, więc wstęp mieliśmy za darmo. Wprowadził nas pan od świateł i siedzieliśmy w pustej muszli, a do okoła mnóstwo ludzi stało za płotem. Rajchel przyszedł i chcieli się załapać za darmo tak jak my, ale niech płacą xD Nie wprowadził ich Szalo. Później przyszła Bolowa gromadka i o godz. 18 zaczęło się. Były dwa supporty. Na początu jakaś metalowa kapela z uroczą gotycką basistką. Ach taka dziewczyna i tak pocina na gitarce. Później był zespół z Krasnegostawu. Dali czadu. Tak się darli, że nawet słów nie zrozumiełem. Ostry metal jehaaaa!
I była taka fajna sytuacja. Żona gitarzysty, Siczki z KSU przyszła do namiotu z nagłośnieniem gdzie sobie czekaliśmy i powiedziała, żeby założyli na mikrofon jakaś gąbke, bo jej mąż jak będzie chlał piwo to cały zapluje. Rzeczywiście facet przez cały koncert wypił 3 półtoralitrowe butelki i śmiesznie było jak na ziemi się tarzał z gitarą i grał xD… Czytaj więcej…

Fotki z koncertu

Blogged by koras as Koncerty, Przeżycia — koras sb 18 marca 2006 15:06 — English ver.

Dziś przypomniało mi się, że przecie na głównej stronie PRL mają być umieszczone fotki z koncertu. No i się znalazły… A to szczęściarz z tego Bola. Na tak wielu jest… Ja mam jedną xD Postanowiłem, że nie będę im serwera obciążał i niektóre wysłałem na imageshacka. Miłego oglądania.

Najpierw zespoły: Zabili mi zółwia, Farben Lehre, Akurat.

Czytaj więcej…

Page:  < Prev 1 ...46 47 48 49 Next >

* * *   podcast.indywidualni.org - moja autorska audycja w internecie! Zapraszam!

© Copyright Koras 2006 - 2008. All rights reserved. Proudly powered by wordpress 2.6.3 - Theme Back in Black 2 by neuro
Wygenerowano w 3.350 s, użyto 34 zapytań do bazy danych, od dnia 18.03.2006 stronę odwiedziło 224953 osób, on-line jest 2 osób.