* * *   indywidualni.org - moja autorska audycja. Zapraszam do słuchania!



Współczesna wersja Romea i Julii

Blogged by koras as — koras czw 30 Mar 2006 20:53 — English ver.

Opowiadanie Rafała R z dawnych czasów.

Romeo i Julia

Blysk czwartego paska jest oslepiajacy, Romeo o tym dobrze wiedzial. Wlasnie blyskal wszystkim mieszkancom LSM-u po oknach, gdy droge zaszedl mu standardowy drech osiedlowy. Standardowe pytanko na poczatek:-skad jestes?

-z bronowic a co?!

-no to masz problem, bo ja takich nie lubie -a w ryj bys nie chcial?

-to wyskocz Romeo wyjal z kieszeni kose, a drech bejsbola.

Walka byla krotka, Romeo bez problemu pokonal dresiarza. Szybko zorientowal sie, ze najwyzszy czas uciekac. Przypadkiem ujrzal, ze jakas laska mu sie przyglada. I to jaka laska. Ale teraz nie bylo czasu na bajerowanie dziewczyn. Slyszal juz tupot kilku par butow adidOsa. Romeo szwendal sie bez wiekszego sensu po ulicy. Po glowie ciagle paletala sie mu niechciana mysl. Probowal sobie wmowic, ze to dziewczyna jakich wiele, ale nie wytrzymal. Wsiadl do pierwszego autobusu jadacego w strone LSM-u. Jednoczesnie myslal o niej i modlil sie o to, zeby kanary nie wpadly na pomysl sprawdzenia biletow w jego autobusie. W koncu dojechal. I nagle sobie uswiadomil, ze nie wie nawet gdzie ona mieszka. No coz, jakos ja znajdzie. I wtedy wyszla ona. Byla ubrana w szeroka bluze, szerokie spodnie, szerokie buty, szeroka czapke. Jednym slowem skejcik. Ona tez go zauwazyla. Gdyby nie to, ze byla w nim zakochana od pierwszego wejrzenia zasmialaby sie z czteropaskowego dresiku. Romeo powoli zaczal kierowac sie w jej kierunku. Jeszcze tylko 5 metrow,4,3,2,juz jest o krok od niej. Ona nie robila nic. Byla jak skamieniala. Romeo byl coraz blizej. Ich usta dzielilo zaledwie kilka centymetrow przestrzeni. I wkoncu wargi zlaczyly sie. Wtedy dziewczyna oprzytomniala i odskoczyla na jakies pol metra. Prawie szeptem powiedziala:

=ale my sie nawet nie znamy

On na to:

-czy to ma jakies znaczenie? PRzeciez sie kochamy. Przynajmniej ja Ciebie.

=Ja chyba tez. Ale, jak ty masz na imie, bo ja Julia?

-Mnie zwa Romeo.

=Ach uciekaj, ida juz po ciebie, predko.

-Ale pamietaj, kocham Cie.

Julia siedziala na swoim lozku i bawila sie komorka. Juz miala dzwonic do najlepszej psiapsiolki, zeby pogadac, ale stwierdzila, ze to jest tylko jej osobista sprawa. Gdyby ktos na nia spojzal pomyslalby, ze jest nieszczescliwa-nic bardziej mylnego. Byla najszczesliwsza osoba na swiecie. Pierwszy raz zakochala sie… No nie pierwszy, wczesniej byl Enrike, ale on nie jest osiagalny. Ale Romeo tak. Nagle weszla matka.

-Julka pakuj sie jedziemy na cale wakacje do babci. Ja ide teraz sie napic soku pomidorowego. Julia prawie zemdlala. Przeciez babcia mieszka w Wolce Lubelskiej. Dwa miesiace bez Romea.

Ach nie wytrzymam tej rozlaki-wyszeptala dziewczyna. Postanowila, ze ucieknie i na zawsze zostanie z ukochanym. Plan byl prosty. Zamiast do szkoly w poniedzialek pojdzie do Romea. Tak to byl dobry plan. Waskie uliczki Bronowic zdawaly sie tworzyc labirynt. Julia byla u kresu wytrzymalosci, ale byla tez zdesperowana. Szla ciagle do przodu. Wkoncu przeciez musi trafic na ta Skibinska. I Nagle zauwazyla niebieska tabliczke z nazwa ulicy, na ktorej byl ten upragniony wyraz-Skubiszewska. Weszla na szose, aby skrocic sobie droge. Nie slyszala rozpedzonego Fiata 126 P, ktory kierowal sie w jej strone. Ale na szczescie Romeo byl w poblizu. Wyskoczyl w jej strone i odepchnal ja za pole razenia. Niestety sam nie zdazyl odskoczyc. Po kilku sekundach mozna bylo juz tylko wlaczyc wycieraczki samochodowe, zeby na szybie nie bylo juz galek ocznych chlopaka. Julia nie wytrzymala. Wziela kij bejsbolowy Romea i popelnila samobojstwo.

(c)Rafał

Za wszelkie błędy odpowiada Terpik, bo to przepisywał kiedyś xD

Opowiadanie znajduje się na naszej klasowej stronie down-zone.

6 komentarzy »

  1. Comment by Agnieszka — 01/09/2006 at 23:17

    Ja tez jestem z Bronowic!!!!
    „Bronoeice kocham tę dzielnice
    Bronowice to całe moje zycie”

  2. Comment by Agnieszka — 01/09/2006 at 23:24

    hm..ale na bronowicach nie ma wąskich uliczek chyba że tu jest mowa o starych bronowicach a ja to z nowych

  3. Comment by koras — 02/09/2006 at 09:20

    Mam wątpliwości czy kolega był kiedyś na bronowicach, ale napisał śmieszne dzieło:P

  4. Comment by heh... — 23/01/2008 at 15:34

    heh przepisałem to do zeszytu od polaka i wiecie co?…dostałem 5 facetka tak sie śmiała…a klasa nie inaczej dzięki xD

  5. Comment by koras — 23/01/2008 at 18:44

    Hehe. Już prawie 3 lata jak to powstało xD

  6. Comment by asiek — 20/12/2008 at 22:32

    eeyy ja tez jestem z bronowic – kraina latajacych siekier.. xP

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI - (uwaga!)

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.

© Copyright Koras 2006 - 2009. All rights reserved. Proudly powered by wordpress 4.7.5 - Theme Back in Black 2 by neuro