Smutne życie jest admina
Admin, istota administrująca. Szycha serwisów tudzież drobnych stron internetowych. Zawsze gotowy do poprawiania błędów w kodzie, zawsze zwarty i przygotowany na telefon od osoby zlecającej zadania. Adminów nie jest dużo, samo słowo budzi respekt. Co więcej jest istotą niezwykłą, a bijąca od niej inteligencja i przeświadczenie o tym, iż facet jest naprawdę obeznany w tym co robi naprawdę poraża. Nawet jeśli admin jest kiepski i tak nigdy się nie zdradzi. Zwykły szarak, member czy guest traktowany niczym śmieć być zaczyna, gdy zirytuje admina. Wtedy wyraźnie odczuwalna jest jego wyższość. Czytaj więcej…
Czwartek, przedostatni dzień ferii w moim województwie. Kilka godzin pozostało do piątku, który tak naprawdę nie będzie dla mnie już dniem wolnym. Właśnie dziś postanawiam podsumować minione dni. Myślałem, że te ferie będą dla mnie czymś zbawiennym, dostarczą czegoś nowego, a tymczasem chyba się przeliczyłem. Cóż, bywa, muszę jednak coś napisać, żeby nie popaść w beznadzieję. Przynajmniej wpis na tym blogu będę mógł zakwalifikować jako swoistego plusa (których mało). Uzależniłem się chyba od szkoły, która przecież mnie irytuje, nie wiedziałem co zrobić z wolnym czasem. Utopiłem się w swoim lenistwie, przespałem większość czasu i nie zrobiłem nic budującego.
(18:39:22) koras: wsadzilas kiedyś nożyczki do USB?
odtwarzane: Tue Jul 08, 2008 7:00 pm (9 minutes ago)