Podsumowanie kolonii w Krynicy Górskiej - hardkorowo było;)
Dziś, a dokładniej kilka godzin temu powróciłem z bardzo miłego, dwutygodniowego wypoczynku w Krynicy Górskiej. Wyjazd naprawdę się udał, sprawił mi wiele radości, a co najważniejsze pozwolił poznać interesujących ludzi. Tym razem także ograniczę się w opisie tekstowym swoich przeżyć (tak jak dwie notki niżej, odnośnie Szklarskiej Poręby). Wspomogę się natomiast wieloma fotkami, IHMO naprawdę świetnymi.
Pierwsze wrażenie, gdy znalazłem się przed autokarem? “Ożesz kurde!” Wywnioskowałem ze stylu bycia większości osób, że prawie każdy słucha tutaj techno i tandetnego hip-hopa. O ambitniejszej muzyce można sobie pomarzyć. Zaledwie kilka wyjątków: wychowawca, który przybył z gitarą i miła koleżanka Magda, która opowiadała coś o koncercie Dżemu, o ile dobrze słyszałem. Czytaj więcej…
Dziś po długiej debacie rodzicielka moja stwierdziła, iż należy mnie gdzieś wysłać albowiem cały sierpień przesiedzę przy kompie tudzież gitarze. Nie widzę w tym nic złego, ale skoro jest możliwość wybrania się na kolejną kolonię, szczególnie iż, znowu w góry, to ja chętnie się zgadzam. Zamysł jest następujący. 31 lipca - 12 sierpnia - Krynica Górska, program bardzo podobny do tego z tamtego roku. Jak niektórzy z Was wiedzą w Krynicy już byłem, naprawdę godna jest polecenia. W każdym razie interesująca oferta, średnia wieku uczestników dość duża, ludzie jak podejrzewam inteligentni i “w klimacie”. Palce lizać, zapowiada się coś atrakcyjnego, tym bardziej, że ośrodek wypoczynkowy, w którym będę mieszkał zapewnia darmowy dostęp do Internetu. Nie będę go oczywiście nadużywał, ale od czasu do czasu pocztę sprawdzę. Offline nie będę, w każdym razie, tak ostatnio. 
odtwarzane: Mon Oct 06, 2008 6:27 am (878 minutes ago)