Death Note - rekomendacja + napisy
Moje przekonanie do anime umocniło się jeszcze bardziej po pierwszych odcinkach cudownej i niezwykłej serii zatytułowanej “Death Note“. Aktualnie jestem na świeżo po 37 odcinkach ( ~22 minuty każdy ), na tyle świeżo, iż nie zdążyłem jeszcze podnieść opuszczonej do podłogi szczęki. Nigdy żadna odcinkowa baja nie wciągnęła mnie do tego stopnia, żebym popadł w morderczy dwudniowy maraton spędzony przed ekranem. Jak mogę polecić wspaniałe anime? A tak, cytując zasadę rządzącą Notesem Śmierci, przedmiotem kluczowym dla całej serii. Jeszcze jedno - to coś dla fanów filmów psychologicznych z wieloma wątkami, a co do filmów to na podstawie mangi wydano ich aż 3, niestety podobno nie są tak wierne jak polecane tu anime.
How to Use:
# Człowiek, którego imię zostanie tutaj wpisane, umrze.
# Zeszyt ten nie zadziała jeśli pisząc imię, nie mamy w myślach twarzy tej osoby. Dzięki temu osoby, które mają takie samo imię nie umrą razem.
# Jeśli przyczyna śmierci zostanie wpisana wciągu 40 sekund, po wpisaniu imienia, tak się stanie.
# Jeśli przyczyna śmierci nie została podana, to dana osoba po prostu umrze na atak serca.
# Po wpisaniu przyczyny, szczegóły śmierci powinny być wpisane wciągu następnych 6 minut 40 sekund.
Po przeczytaniu wpisu, jak najszybciej poszukaj wszystkich odcinków - napisy do możliwych, dostępnych wersji zamieszczam tutaj, ostatnie 4 odcinki mogą sprawić napisom problem :)

odtwarzane: Thu Nov 20, 2008 3:58 am (20 minutes ago)
Komentarz przez Doreen — 27/08/2008 at 22:57
DN naprawdę jest świetny. Intrygujący temat, postacie. W czasie oglądania spodobała mi sie muzyka. Jak dla mnie - wielki plusik, no i oprawa wizualna. :)
Dzisiaj przypadkiem znalazłam się obok księgarni MATRAS i kupiłam 3 tomiki DN. Po obejrzeniu tegoż właśnie anime tydzień temu po prostu zapragnęłam przyczytać mangę. Teraz muszę niestety znaleźć 1 i 2 tom, bo już ich w księgarni nie było ;(
PS regularnie odwiedzam Twój blog. Jest super.
Komentarz przez malotka — 23/09/2008 at 12:06
Ach, och.
Odkąd zginął L nie było co oglądać. Zieef.
FMA polecam też, o ile jeszcze do tego nie dotarłeś.