* * *   indywidualni.org - moja autorska audycja. Zapraszam do słuchania!



Potęga podświadomości

Blogged by koras as Ciekawostki,Przeżycia — koras śr. 16 maj 2007 10:10 — English ver.

Wczoraj usłyszałem coś co skłoniło mnie do przemyśleń. Aż się zmartwiłem swoją głupotą. Jak zapewne moi znajomi zauważają mam zwyczaj częstego żartowania sobie, że i tak umrę na raka, w wieku 30 lat albo i wcześniej. Mówię to bez większych podstaw, żeby tak mówić. Nie palę przecież i nie truje się niczym, co by zmieniło moje DNA, umożliwiając powstanie owego raka. Dziś zrozumiałem jednak jak wielki błąd popełniam mówiąc o tym raku. Powiedział mi o tym Konrad, wierzący i praktykujący katolik, z którym ostatnio bardzo dobrze się rozumiem. To o czym mówił nazwał samospełniającą się obietnicą, ja nazywam to potęgą podświadomości.

Otóż nasz umysÅ‚ podzielony jest na dwie pÅ‚aszczyzny: Å›wiadomÄ… i podÅ›wiadomÄ…. Jest to naukowo udowodnione. Åšwiadoma odpowiada za czynnoÅ›ci, które robimy z wÅ‚asnej woli tj. picie ze szklanki, myÅ›lenie o kimÅ›, pisanie dÅ‚ugopisem. PodÅ›wiadomość natomiast kontroluje czynnoÅ›ci, na które nie zwracamy nigdy wiÄ™kszej uwagi, np. oddychanie, tworzenie marzeÅ„ sennych (nieÅ›wiadomych). Obie pÅ‚aszczyzny ze sobÄ… Å›wietnie współgrajÄ…, może nastÄ™pować wymiana informacji miÄ™dzy nimi. Rzecz w tym, że podÅ›wiadomość jest potężna. To ona speÅ‚nia nasze marzenia. JeÅ›li bardzo pragnÄ™ zdać jakiÅ› egzamin, a Å›wiadomie wiem, że niewiele siÄ™ na niego nauczyÅ‚em, to dziaÅ‚a wtedy podÅ›wiadomość i „pomaga” naszemu pragnieniu siÄ™ urzeczywistnić. Chorym w szpitalach psychiatrycznych podaje siÄ™ puste piguÅ‚ki, wmawiajÄ…c im, że to lek. PomagajÄ… one im. Tutaj też widzimy przykÅ‚ad ingerencji podÅ›wiadomoÅ›ci, która kontroluje procesy życiowe naszego ciaÅ‚a. Wiele ludzi zostaÅ‚o cudownie uzdrowionych w ten sposób. OsobiÅ›cie cuda Jezusa Chrystusa tÅ‚umaczÄ™ sobie na ten sam sposób. Pismo ÅšwiÄ™te mówi nawet, że gdy w coÅ› uwierzymy speÅ‚ni siÄ™ to:

Ew. Mateusza
(22) Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa.

Znałem lepszy cytat, ale obecnie nie pamiętam go, więc dam ten, który na szybko znalazłem. Chodzi mi o to, iż jeśli w coś uwierzysz, to podświadomość to spełni! Wystarczy bezgranicznie uwierzyć. Ta kobieta wierzyła w uzdrowienie i uwierzyła w to, że Jezus może jej pomóc. W efekcie została cudownie uzdrowiona przez swój umysł.

Hmmm, i tutaj zaczynają się schody. Po co ja do cholery mówię, że będę miał raka? Przecież podświadomość już dawno tą informację odebrała. Muszę natychmiast przestać, wypełnić mój umysł czymś przyjemniejszym (o co w tej chwili jest mi dość łatwo, ale to już inna historia:). W ten sposób uchronię się od tego, co mogłoby się teoretycznie stać.
Wy też uwierzcie w coś pozytywnego, spróbujcie zmienić nawyki myślenia, że przydarzy się wam coś złego, bo rzeczywiście się tak stanie. Pozdrawiam.

20 komentarzy »

  1. Comment by K.A. — 16/05/2007 at 10:42

    Jestem tu pierwszy raz….Piszesz, bardzo…madrze (?) nie umiem znalezc lepszego okreslenia. Bardzo mi sie podoba. Bede wchodzic regularnie i czytac Twe jakze madre wpisy:)
    Pozdrawiam

  2. Comment by beata (shadow) — 16/05/2007 at 13:21

    Hm. w szpitalach psychiatrycznych, to raczej chorym dają tabletki, a oni nie chcą brać, no ale nie ważne heh.
    No.. to ciekawa sprawa jest, to o czym mówisz. A ja to nazywam podbudowywaniem siÄ™ ;) Hm..a tak poza tym, to jest jeszcze takie Å‚adne sÅ‚owo „optymizm”:)

  3. Comment by Ash — 16/05/2007 at 16:50

    Znałem lepszy cytat, ale obecnie nie pamiętam go, więc dam ten, który na szybko znalazłem.

    Pewnie ten:

    „A rano [Jezus] wracajÄ…c do miasta, Å‚aknÄ…Å‚. I ujrzawszy przy drodze jedno drzewo figowe, podszedÅ‚ ku niemu. A nie znalazÅ‚ na nim nic, prócz suchych liÅ›ci. I rzekÅ‚ mu: „Niechaj nigdy wiÄ™cej owoc z ciebie nie rodzi na wieki”. I natychmias uschÅ‚a figa. Co widzÄ…c, uczniowie, zdumieli siÄ™ i mówili: „W jaki sposób tak rychÅ‚o uschÅ‚a?” A odpowiadajÄ…c Jezus, rzekÅ‚ im: „ZaprawdÄ™, powiadam wam, gdybyÅ›cie mieli wiarÄ™, a nie powÄ…tpiewali, uczynilibyÅ›cie to nie tylko z drzewem figowym, ale nawet jeÅ›libyÅ›cie i tej górze powiedzieli: WznieÅ› siÄ™ i rzuć w morze, staÅ‚oby siÄ™. A cokolwiek bÄ™dziecie prosić w modlitwie, wierzÄ…c – otrzymacie. (Mt.21,18-22).”

  4. Comment by malotka — 16/05/2007 at 17:31

    Z egzaminem na prawo jazdy tak nie działa teoria o podświadomości :D Bo już bym je miała rok temu *doh :D

  5. Comment by Macia — 17/05/2007 at 16:38

    Zaiste, Nekromanta zacnie prawił

  6. Comment by Michaszek — 17/05/2007 at 21:24

    Kurwa pierdoli aż Å‚eb boli…. a ja wierze w to że umrÄ™ i jakoÅ› nie umieram, umiesz to wytÅ‚umaczyć? Jestem nieÅ›miertelny?

  7. Comment by machon — 17/05/2007 at 22:21

    Krzysiu , podstawą poswiadomosci jest cos z sensem . a nie bez podstawne zarty To tyle , nie nauczyłem sie na egzamin wtedy działaja jakies uczucia stres to jest na powarznie a zarty to są zarty przy tym podswiadomosc nie działa czyli twoja notka sama sobobie troche zaprzecza , z tymi zartami ale pzoa tym nareszcie jakis ciekawy temat

  8. Comment by koras — 17/05/2007 at 22:57

    Michaszek, zamknij siÄ™ durniu, bo chamstwo tu siÄ™ wkrada jak napieprzasz tymi wulgaryzmami co chwila.

  9. Comment by Lanooz — 19/05/2007 at 10:18

    Podświadomość to jeden z najpotężniejszych elementów w naszym życiu. I o tym podświadomie nie wiemy! Dlatego, nikt nie wierzy, że to o czym napisałeś jest prawdą, prędzej potraktują to jak hollywoodzki film :>

  10. Comment by Slavo — 20/05/2007 at 14:08

    Sorry, ale ten Konrad wcisnÄ…Å‚ Ci niezÅ‚y kit. Taki sam kit wciskajÄ… tak zwani „socjolodzy”, „psycholodzy” i inni „genialni” autorzy książek znakomicie manipulujÄ…cych ludźmi.
    „Chorym w szpitalach psychiatrycznych podaje siÄ™ puste piguÅ‚ki, wmawiajÄ…c im, że to lek. PomagajÄ… one im.”
    Właśnie taką pigułkę dostałeś.

    Mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale takie jest moje zdanie.

  11. Comment by koras — 20/05/2007 at 16:11

    Nie, nikt mi nic nie nakłamał, o ile już to ja okłamuję siebie, bo w moc podświadomości wierzę już ze 3 lata:) Mmmmm i powiedzieć muszę, że zawsze, gdy czegoś bardzo chcę i w to wierzę, to podświadomość mi to daje.

  12. Comment by Bolo — 21/05/2007 at 14:47

    dobra,teraz jak zwykle poleje sie fala krytyki pod moijm adresem,ja powiem tylko ze nie wierze w te wasze super wypaśne astrale,moc podswiadomosci itp,nie wierze w nic czego nie zobacze taki juz jestem,no a teraz mnie zjeźdzcie bo nie jestem z astrala! pozdrawiam

  13. Comment by doiy — 25/05/2007 at 16:41

    Kto jak kto, ale Ty to powinieneś nazywać afirmacją i wiedzieć o tym jeszcze od zamierzchłych czasów PC ;) .

    P.S. A… i zmniejsz limit przy dodawaniu od anty spamu, bo do 10 w zupełności wystarczy :P

  14. Comment by Luna — 10/06/2007 at 14:42

    z pewnością postaram się zmienić swój tok myślenia na bardziej pozytywny:) bardzo ciekawy blog,piszesz mądrze i normalnie

  15. Comment by koras — 10/06/2007 at 22:44

    Ano, kurcze, ja głupi jestem DoiY:) Ostatnio powróciłem na nowe, zupełnie odmienne PC.

  16. Comment by a taki sobie — 25/06/2007 at 18:10

    nie ma dowodów na istnienie podświadomości (tak samo, jak i nieistnienia).

    ale zawsze lepiej być uśmiechniętym i pozytywnym.

  17. Comment by Shadows — 14/07/2007 at 17:58

    Cudowna moc myÅ›li i wyobraźni :) Å›wiat astralny, ezoteryka, magia itp itd :P:P:Pbez tego moje życie bylo pozbawione sensu :) teraz jest gd:) SÄ… na Å›wiecie rzeczy które sie filozofom nie Å›niÅ‚y :P Moje wierzenia zawieraja sie w cytacie ” If you think you can do a thing or think you can do a thing you are right” ;)

  18. Comment by joshka — 24/07/2007 at 20:56

    podoba mi sie temat, sama kiedyÅ› przeglÄ…daÅ‚am „potÄ™gÄ™ podÅ›wiadomoÅ›ci”. PodÅ›waidomość zaczyna dziaÅ‚ać na wiÄ™kszych obrotach w tzw. półśnie, zwanym inaczej stanie alfa. Wtedy to wÅ‚aÅ›nie powinno siÄ™ puszczać wodze pozytywnych afirmacji. Artystom, pisarzom polecam tworzyć w takim stanie umysÅ‚u- myÅ›li sÄ… bardziej metaforyczne, abstrakcyjne. Na zasadzie potÄ™gi podÅ›wiadomoÅ›ci dziaÅ‚ajÄ… reklamy, które wmawiaja że dany produkt jest wspaniaÅ‚y, a my prÄ™dzej czy później w to uwierzymy. Tak samo jest z mantrami, i chociażby z katolickim różaÅ„cem. Powtórzane sto tysiÄ™cy razy staje siÄ™ realne ;)
    pozdrawiam :)

  19. Comment by Panda — 13/02/2009 at 18:28

    Potęga podświadomości to ciekawy temat. Wciąż nad tym pracuje .Powiem tylko , że sprawdza się , ale muszą być spełnione do tego pewne warunki. Sama przeczytałam trzy książki Josepha Murphiego. Są różne metody osiągania tego czego pragniemy . Fajnie, że prowadzisz bloga w tym kierunku , to pozwala się rozwijać duchowo i mentalnie . Nie wszyscy mają takie potrzeby wyższego poziomu , ale Ci którzy poznali potęgę podświadomości na pewno nie przejdą obok niej obojętni. śmieszą mnie ludzie którzy wypowiadają się nie mając w tym kierunku wiedzy i doświadczeń, ale oczywiście szanuje każde zdanie . W końcu wszelkie nieporozumienia i tzw grzechy wynikają z niewiedzy. Czekam na dalszą Twoją refleksję .Pozdrawiam

  20. Comment by Guenwhyver — 24/04/2009 at 11:33

    wiara? Niestety w ludziach góruje teoria „uwierzÄ™ jak zobaczÄ™” a nie „zobaczÄ™ jak uwierzÄ™” ;)

    Pozdrawiam ‚wtajemniczonych’ ;)

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI - (uwaga!)

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.