Bo kocham muzykę w noce i dnie…
Shyna napisał na swym blogu wpis ciekawy, zasilając blogosferę notką niezwykle pozytywną. Niepisana umowa była taka, iż napiszę również coś u siebie jeśli uda mi się przekonać go do popełnienia wpisu. Tyle go przecież nękam i zachęcam, aby usiadł i naskrobał tekst poruszający i z przesłaniem, jak to zwykle czyni. Ja się doczekałem, on doczeka się czegoś ode mnie, ale nie będzie to żaden filozoficzny artykulik. Chciałbym zamieścić utwór który improwizując sobie na gitarze, właśnie nagrałem. Czytaj więcej…
Wycieczki szkolne są z reguły przyjemne. W takiej właśnie wczoraj miałem okazję uczestniczyć, wycieczce staszicowego mat-fiz-infu do Warszawy. Niby nic specjalnego, GPW, mennica i masę wolnego czasu. Wieczór w stolicy bez był jednak wątpienia najciekawszy. Spędziliśmy czas owy w teatrze Roma, gdzie mieliśmy niezwykłą okazję obejrzenia polskiej wersji słynnego musicalu Andrew Lloyd’a Webber’a „Upiór w Operze” (ang.”Phantom of the Opera”). Dziełem jestem zachwycony, dawno widziałem sztukę tak piękną, więc postanawiam napisać recenzję.
Na maila mojego przywędrowała informacja zaiste wspaniała. Jak się okazało otrzymałem linki do piętnastu nagrań z solowych koncertów Tarji Turunen, byłej wokalistki Nightwish’a. Darzę tą kobietę sympatią niezwykłą, gdyż głos jej jest zadziwiająco piękny i poruszający. Nagrania powiązałem 