“Farewell Ballad” - ambitny cover w średnim wykonaniu
Tak sobie pomyślałem, że mam całe popołudnie, gitara pod ręką - pomysł, nauczę się jakiejś piosenki! Jako, iż miałem robić dziś z kolegą Kamilem jam session i kilka godzin przed teoretycznym spotkaniem wysyłaliśmy sobie linki z solówkami gitarzystów wybitnych mój wybór padł na Zakk’a Wylde’a, piosenkę “Farewell Ballad“. Kamil niestety nie przyszedł, to może i lepiej, gdyż miałem trochę czasu w samotności na opanowanie tejże piosenki. Może moje wykonanie jest niemrawe, słabe - może, ale czego wymagacie od mojej skromnej osoby, która na nauczenie się i nagranie utworu miała jakieś 2 godziny. Czytaj więcej…

Ostatnio w moim życiu zdarzyła się pewna sytuacja, która myślę, że dobrze ilustruje efekt placebo. Co najciekawsze dosłownie wszystkie osoby, które znajdowały się w danym pomieszczeniu uległy sile swojego umysłu i nie zdały sobie z tego sprawy. Bodźce, w tym przypadku słuchowe dostarczała im ich wyobraźnia na podstawie obrazu wizualnego, który może rzeczywiście był imponujący. O stronie audio nie można w każdym razie tego powiedzieć. Nie będę owijał w bawełnę tylko opowiem cóż wydarzyło się dwa dni temu, w piątek, w przeddzień Dnia Kobiet, na godzinie wychowawczej. Kolejny dowód na potęgę naszej główki, na to, że wszystko zależy od naszego podejścia do sprawy. 
odtwarzane: Tue Jul 08, 2008 7:00 pm (15 minutes ago)